Monthly archives: Czerwiec, 2017

STRYKOWSKIE SOBÓTKI.

sbsbsbsb

Było ognisko i pieczone kiełbaski. Były wianki na wodzie i teatr ognia. Był wspaniały pokaz fajerwerków przygotowany przez strażaków OSP. Najważniejsze, że była wspólna, świetna zabawa nad naszym zalewem. A wszystko to staraniem pracowników Ośrodka Kultury i Rekreacji w Strykowie,

Facebook: Foto Marek Kowal


DNI STRYKOWA, CZĘŚĆ 2

strstrstrrr

W drugim dniu strykowskiego święta pogoda juz nie straszyła. W pełnym słońcu imprezę rozpoczął Chór Seniora Echo. Po nim zaprezentowały się dziecięce zespoły działające przy Domu Kultury, taneczne Agat i Twix oraz wokalny Samosiejka. Niesamowite są te dzieciaki. Widać klasę i ogrom pracy jaką wykonanały wraz ze swoimi opiekunami i trenerami. Po miejscowych zespołach dzieciecych wystąpiła kolejna gwiazda zespół Piękni i Młodzi. Publiczność „oszalała”. Wiadomo, disco polo… i bez komentarzy. Bawiono się świetnie. Super zabawę zapewnił też Kabaret Chyba i to nie tylko dla miłośników prostych rytmów. Można było pękać ze śmiechu. Znalazła się też chwila dla pana Lechosława Szuberta, który od ponad 50 lat wozi klientów swoją taksówką. Uhonorował go sam burmistrz, pan Andrzej Jankowski. Swoje „pięć minut” miał również strykowski klub FIT-UP. Panie zachęcały do wspólnych ćwiczeń. Ich wysportowane figury najlepiej świadczyły o tym, że warto. I wreszcie na koniec na estradzie zaprezentował się zespól Ino Ros. Petarda energii, wybuchowa mieszanka folku i rocka. Przez całe dwa dni, między występami kolejnych artystów krzątał się na scenie i wokół niej , konferansjer Paweł Zięba, nawiazujący świetny kontakt z publicznością. Miał do dyspozycji wiele upominków przygotowanych przez organizatorów, którymi nagradzał  uczestników prostych konkursów.

Facebook: Foto Marek Kowal


DNI STRYKOWA

strstrstr

Gwiazdą pierwszego dnia była Kasia Kowalska i oczywiście wzbudziła największe zainteresowanie widowni. Ja wiele sobie obiecywałem po występie formacji Jary OZ i się nie zawiodłem. Krzysztof Jaryczewski ( http://marekkowal.pl/?p=4994 ) wraz z ekipą zaprezentował dawne ale nadal świeże i popularne kawałki Oddziału Zamkniętego oraz nowe utwory nagrane z aktualnym  składem Jary OZ. Później bardzo atrakcyjny repertuar zagrał też zespół Sami. Na samym początku imprezę „rozkręciła” kierowana przez Zbigniewa Młynarskiego Estradowa Orkiestra Miasta-Gminy Stryków  wraz z solistami Jagą Paduch i Janem Machniewiczem. A na zakończenie, późnym wieczorem , tłumną potancówkę zaaranżował DJ Norbert. Były tez zwykłe w takich okolicznościach atrakcje, wesołe miasteczko, strzelnice, stragany z różnościami, kiełbaski i piwo itp. Swoją wystawę fotografii zaprezentował Sławek Motyl.

Jak co roku władze miasta i gminy oraz organizatorzy, czyli Ośrodek Kultury i Rekreacji dołożyli starań by Dni Strykowa były doskonała rozrywką dla mieszkańców i gości. Imprezę otworzyła i zachęciła do zabawy pani wiceburmistrz  Bożena Motylińska. Drugi dzień strykowskiego święta zapowiada sie równie atrakcyjnie.

Facebook: Foto Marek Kowal


Z SZAFY KOWALA. KRZYSZTOF JARYCZEWSKI. ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY.

ozozozoz

Zdjęcia zrobiłem podczas łódzkiego Rockowiska w 1983 roku. Oddział Zamknięty to czołowa kapela polskiego rocka lat 80-tych. Do dzisiaj rozgłośnie puszczają ich kawałki, a nadal brzmią całkowicie „świeżo”. Słucham szczególnie dwóch pierwszych płyt OZ, „Oddział Zamknięty” i „Reda Nocą” z okresu gdy frontmenem i wokalistą był Krzysztof Jaryczewski. Śledzę też jego późniejsze, poczynania muzyczne po wyleczeniu kłopotów ze strunami głosowymi. Krzysztof Jaryczewski wraz z obecną formacją JARY OZ wystąpi w sobotę 17.06.2017 w ramach Dni Strykowa.

Facebook: Foto Marek Kowal


ULICA WŁODZIMIERZA SMOLARKA

usususmol

Mecz Widzewa z Sokołem Aleksandrów Łódzki był najlepszą okazją do uroczystości nadania nowej ulicy imienia Włodzimierza Smolarka. To w Widzewie ten zasłużony reprezentant Polski święcił największe triumfy a Aleksandrów Ł. to jego miasto rodzinne, gdzie sie urodził i zmarł. W symbolicznym przecięciu wstęgi wzięlli udział, syn pana Włodzimierza, również wybitny reprezentant Euzebiusz Smolarek i wdowa, pani Monika Smolarek. W tym uroczystym geście uczestniczył też łódzki radny Rafał Markwant, który szczególnie zabiegał o nadaniu nazwy ulicy, oraz prezes Widzewa Przemysław Klementowski i Eryk Rawicki, dyrektor łódzkiego MOSiR, właściciela pobliskiego stadionu. Nieco później ( z powodu korków) dotarł Jacek Lipiński Burmistrz Aleksandrowa Łódzkiego. Uczestniczył on także w kontynuacji uroczystości na stadionie, przed meczem. Obecność Ebiego Smolarka była gratką dla kibiców, którzy tłumnie ruszyli po autografy i wspólne zdjęcia z piłkarską gwiazdą. Okolica skrzyżowanie ulic Smolarka i Widzewskiej to miejsce magiczne, Nietrudno natrafić tu na piłkarską legendę. Ebi i pani Monika serdecznie przywitali się z przechadzającymi się w pobliżu, Wiesławem Chodakowskim i Andrzejem Gręboszem ostojami obrony RTS sprzed lat. Do galerii dołączyłem moje zdjęcia archiwalne. Pierwsze z pucharowego meczu z Anderlechtem Bruksela (1981 r.). drugie z meczu reprezentacji z ZSRR ( Stadion Śląski w Chorzowie 1983 r. Włodzimierz Smolarek w pojedynku z Tengizem Sułakwelidze. ).

Facebook: Foto Marek Kowal


PAPIEŻ JAN PAWEŁ II W ŁODZI.

JP2JP2JP2

30 lat temu Papież Jan Paweł II odwiedził Łódź (13.06.1987) . Miałem okazję fotografować to wydarzenie. Dla takich chwil warto było uprawiać zawód fotoreportera.

Facebook: Foto Marek Kowal


MOTOCROSS W STRYKOWIE

crcrcrcsss

Na strykowskim torze motocrossowym rozegrano kolejną rundę Mistrzostw Polski (10-11.06.2017).Perfekcyjnie przygotowany tor i profesjonalna organizacja to od wielu lat atuty działaczy zaangażowanych w przygotowywanie imprezy. A motocross w Strykowie ma juz ponad 30-letnią tradycję. Wszystko zaczeło się dzięki zapaleńcowi, miłośnikowi sportów motorowych, nieżyjącemu już niestety Kazimierzowi Witczakowi. To on przed laty doprowadził do budowy toru w obecnym miejscu i sprawił, że strykowskie zawody zdobyły ogólnopolską renomę. Gdy jeszcze pracowałem w prasie, wielokrotnie miałem okazję współpracować medialnie z Panem Kazimierzem i fotografować wyścigi. Szukam w swojej szafie negatywów z tamtych lat by je opublikować. Tymczasem pokazuję fotomigawki z ostatnich zawodów. Wyniki można znależć np. na stronie motoresults.pl/?t=Motocross&r=2017&REAL=1&lang=pl

Facebook: Foto Marek Kowal


ŁKS ŁÓDŹ – ŁKS ŁOMŻA 1:0

lkslkslkslks

III liga. 09.06.2017. Piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego wygrali i zachowali szansę na awans. W polu karnym Reinaldo Maleo zaatakował łokciem twarz Ievgena Radionowa, potem była jeszcze ręka. Żenia krwawił, więc opatrywany był przez lekarza a karnego skutecznie strzelił Maksymilian Rozwandowicz. Mecze są okazją do spotkań z dawno niewidzianymi kolegami. Ucieszyła mnie szczególnie obecnosć na meczu wieloletniej, byłej fotoreporterki Gazety Wyborczej Małgorzaty Kujawki (fot. 5). Super, że Małgosia znów w akcji. Z trybuny dojrzał mnie Michał, zagorzały fan ŁKS-u, świetny kolega z czasów naszej wspólnej pracy w schronisku dla zwierząt. Przywitaliśmy się serdecznie. Ja z kolei, wypatrzyłem na widowni Marka Kondraciuka , dawniej cenionego dziennikarza sportowego, teraz dyrektora departamentu w Urzędzie Miejskim. Obok niego legendarne postacie polskiej piłki, Mirosław Bulzacki i Marek Dziuba. Nieco dalej wybitni piłkarze i trenerzy ŁKS, Andrzej Pyrdoł i Ryszard Polak. Natomiast na konferencji prasowej zadebiutowała nowa dziennikarska ekipa czyli Wojciech Filipiak i jego wnuczek Staszek. Tymczasem młody człowiek skłania się bardziej ku karierze piłkarza niż żurnalisty. Trenuje w grupie Bambini Akademii Piłkarskiej.

Facebook: Foto Marek Kowal


WIDZEW ŁÓDŹ – FINISHPARKIET NOWE MIASTO LUB. 0:1

wfwfwfwf

„Graliśmy tak jakbyśmy nie chcieli wygrać” – powiedział na konferencji prasowej trener Przemysław Cecherz i poprosił dziennikarzy o niezadawanie pytań. Jedynym jaśniejszym momentem meczu był obroniony rzut karny przez Patryka Wolańskiego. Strzał był marny, ale to zawsze sukces dla bramkarza.

Poza żenującym meczem na stadionie działo sie wiele. Uhonorowany został Zdzisław Ośmiałowski wystepujący w widzewskich barwach w latach 1991 – 93. Koszulkę z nr 47 sprezentował mu legendarny widzewiak Wiesław Wraga, obecnie szef Stowarzyszenia Byłych Piłkarzy Widzewa. 47, bo własnie w tym wieku pan Zdzisław grywał jeszczew tym roku w oficjalnych rozgrywkach A-klasy.

Na widzewskim stradione zawitali też inni wybitni piłkarze z czasów Ligi Mistrzów, Radosław Michalski i jako trener gości Sławomir Majak, który podczas pomeczowej konferencji,”na niedźwiedzia” przywitał sie z redaktorem Bogusławem Kukuciem.

No i jak zwykle dali z siebie wszystko kibice.

III liga, 03.06.2017

Facebook: Foto Marek Kowal