Zftyjkgff

Niestety nie w tym roku, także nie w poprzednich latach. To starsze zdjęcia. Matka Oliwki uniemożliwiła nam świąteczne spotkanie tak jak i uniemożliwia nam jakiekolwiek inne kontakty. Ostatni raz rozmawiałem z Oliwką przez telefon 2 stycznia. ( nie widzieliśmy sie w święta Bożego Narodzenia ). Wtedy bardzo płakała i chciała bym był przy niej bo tęskni. Jakżesz można zatracić się w podłości, by mścić się na dziecku i jego ojcu za to, że się kochają, tęsknią za sobą, chcą się kontaktować i przebywać razem. Bardzo obawiam się o to, że presja psychiczna jaką wywiera matka na córkę zagraża jej kruchemu zdrowiu.

Wczoraj nie wytrzymałem, spróbowałem skontaktować się z Oliwką, gdy wysiadała z auta wraz z matką i bratem w miejscu zamieszkania. Gdy Pani A mnie zauważyła, krzykiem nakazała Oliwce by ta biegiem uciekała do klatki schodowej bo jestem złym człowiekiem. Bardzo przykre. Sama zaczęła wydzierać się wniebogłosy sugerując sąsiadom, że jest w niebezpieczeństwie, jako ofiara napadu. Udało mi się wytłumaczyć sąsiadom jak i ochroniarzowi, że to jest po prostu moja próba kontaktu z dzieckiem. Pani A. wezwała policję a ja widząc przybyły patrol także się z nim skontaktowałem. Muszę przyznać, że funkcjonariuszka wraz funkcjonariuszem podeszli z dużym taktem, kulturą i zrozumieniem do moich wyjaśnień.

Kolejny partner pani A., ojciec jej syna także ma utrudniane a niekiedy wręcz uniemożliwiane kontakty z dzieckem (także w święta). Chłop nie wytrzymał. W wyniku długotrwałego stresu ,przedwczoraj wylądował w szpitalu na oddziale kardiologicznym.

Facebook: Marek Kowal ( Oliwka I Tata )