uutreer677iutt

Podczas przeglądania archiwum wpadły mi w ręce trzy fotki z czasów „słusznie minionych”. Jednocześnie z czasów, kiedy to nikomu nie wpadłby do głowy pomysł urządzania uroczystości na Westerplatte bez udziału żołnierzy. Mam też osobistą historyjkę na tą okoliczność. Jak zwykle w takich razach przepychał się tłumek fotoreporterów. Ja kucałem w pierwszym rzędzie. Gdy W. Jaruzelski już, już zbliżał się do nas maszerujac wzdłuż szeregu wojska, jakiś kretyn potrącił mnie kolanem w plecy. Machając rękami w pływackim stylu motylkowym ledwie wybroniłem się z opresji, by nie paść do stóp generała.

Facebook: Foto Marek Kowal